Pieśni i święta – Maik


Co jakiś czas będziemy przedstawiać pieśni okazjonalne, związane z poszczególnymi świętami. Zaznaczyć tu należy, że ze względu na schrystianizowanie kultury ludowej jeśli są odniesienia do konkretnych osób, są one z panteonu chrześcijańskiego. Niemniej widoczne w pieśniach całe mnóstwo symboli pochodzi ze słowiańskiej mitologii.

Cykl ten rozpoczniemy od święta Gaika, zwanym też gdzieniegdzie Nowym Latkiem, które obchodzono na ostateczne pożegnanie zimy, a powitanie rozkwitającej wszędzie wiosny. Młode panny i chłopcy przystrajali wstążkami wkopany w ziemię wysoki słup zwany maikiem. Maik był symbolem płodności i urodzaju, jakiego sobie życzono nawzajem wraz z nadejściem wiosny. Był też atrybutem boga płodności i urodzaju, Jaryły.

Śpiewano wonczas pieśni właśnie proszące Jaryłę o obdarzenie ludzi płodami ziemi tudzież dziećmi:

Włóczył się Jaryło
Po całym świecie
Rodził żyto w polu
Płodził ludziom dzieci
A gdzie on nogą
Tam żyto kopą
A gdzie on na ziarnie
Tam kłos zakwitnie

Jest to wolne tłumaczenie z języka białoruskiego wg zespołu folkowego Jar. Zaśpiewajmy zatem razem z nimi:

Śpiewano także królewnie majowej, w której upatruje się boginię Dziewannę. Dziewanna – zestawiana z Jaryłą, patronem młodzieńców – opiekuje się młodymi pannami na wydaniu. I jej również przypisuje się moce płodnościowe:

Gdzie Królewna chodzi
Tam pszeniczka rodzi
Gdzie Królewna nie chodzi
Tam pszeniczka nie rodzi

Słowa znajdziemy m.in. w “Kosmologii dawnych Słowian” Artura Kowalika.

Na koniec wspomnimy o pieśni będącej już spersonalizowaną pod katolickiego boga oraz świętych Jerzego i Zuzannę. Święty Jerzy wedle podań miał być pogromcą smoka (podobnie jak Jaryło pokonuje w micie kreacyjnym smoka, by wyswobodzić Dziewannę).

U jeziora, u białego klency Zuzanna u niego
Czego ty Zuzanno klencys, to jezioro białe mencys
A ja klence tuta tego zabić smoka
ogromnego
Sto par armat nastajajta, tego smoka zabijajta
Sto par armat nastajili, tego smoka nie zabili
Zabił go ci pan Bóg z nieba, połamał mu kości, zebra

Sto par koni zakładajta, tego smoka wyciągajta
Sto par koni załozyli, tego smoka nie rusyli
Święty Jerzy
miał jednego i wyciągnął smoka tego
I wyciągnął tak dalecko, śtery mile za miastecko

Tam, gdzie Zuzanna klęcała, smoka rozciąć nakazała
A jak smoka rozcinali, sto głów ludzkich znajdowali
Jek się ptactwo dowiedziało, śtery lata zywność miało
A robactwo się zwaliło to te miejsce ocyściło

Tekst pieśni został zapożyczony ze strony http://piwnica.org/wiki/Teksty/U_jeziora_u_bia%C5%82ego, wykonanie jest natomiast autorskie. Ot, jako bonus od redakcji Kalendarza Słowiańskiego, byście zaśpiewali razem z nami. 🙂